Kurs pierwszej pomocy
- Szczegóły
- Opublikowano: czwartek, 19, kwiecień 2012 13:03
- Odsłony: 48
W Specjalistycznym Ośrodku Wsparcia SOS w Lesku organizujemy kurs pierwszej pomocy, potrzebny obecnie we wszystkich placówkach i firmach. Jeśli są Państwo zainteresowani udziałem lub oddelegowaniem pracownika prosimy o kontakt: 66 33 2 7000.
Planujemy grupę 10 – 16 osobową. Kurs prowadzi Podkarpacki Ośrodek Ratownictwa Medycznego. Kilkugodzinny kurs kończy się egzaminem i wydaniem zaświadczenia o jego ukończeniu, ważny przez 2-3 lata.
Liczy się kolejność zgłoszeń, cena 100 zł od osoby.
Miss Polonia mówi "nie" przemocy wobec kobiet i wspiera Feminotekę
- Szczegóły
- Opublikowano: środa, 18, kwiecień 2012 08:44
- Odsłony: 51
Marcelina Zawadzka od początku pełnienia obowiązków "najpiękniejszej Polki" zaangażowała się w akcje przeciwko przemocy wobec kobiet. Miss Polonia wystąpiła właśnie w spocie, w którym zachęca do wspierania organizacji pomagającej ofiarom pobić.
W krótkim filmiku widać, jak Marcelina przygotowuje się do występu w garderobie przed lustrem. Zawadzka poprawia doskonały makijaż, a gdy kamera odwraca się od lustra i kieruje na jej twarz, widać, że jest mocno posiniaczona.
To z inicjatywy Marceliny Zawadzkiej, Miss Polonii, powstał ten spot. W ciągu kilku dni wraz zespołem z Povidlo Films (povidlo.pl) został zrealizowany materiał dotyczący przemocy wobec kobiet. Bardzo dziękujemy!
Wyzbyć się stereotypu
- Szczegóły
- Opublikowano: piątek, 06, kwiecień 2012 09:32
- Odsłony: 43
Porter nie wstydzi się łez...
Paulina Reiter 2012-04-05, ostatnia aktualizacja 2012-03-28
Jako działacz organizacji non profit Apel do Mężczyzn namawia mężczyzn, by zarówno dla dobra własnego, jak i kobiet przestali być zakładnikami stereotypu męskości.
Dorastał w ubogiej dzielnicy wielkiego miasta - w Bronxie - i od małego wpajano mu, że mężczyzna ma być twardy, silny, odważny, władczy, zero bólu, żadnych emocji z wyjątkiem gniewu. I oczywiście żadnego strachu.
Gdy Tony miał 12 lat, kolega z sąsiedniego budynku, o cztery lata starszy od niego łobuz Johnny, którego podziwiały wszystkie małolaty w okolicy, zawołał go przez okno do swojego mieszkania i zapytał: "Chcesz trochę?". Tony od razu się domyślił, o co chodzi, bo w tamtej okolicy, w tamtych czasach to oznaczało albo seks, albo narkotyki. A oni nie brali narkotyków.
Był przerażony, bo nigdy wcześniej nie uprawiał seksu (dziś mówi: - Mężczyźni nie rozmawiają ze sobą o pierwszym razie, najwyżej opowiedzą o tym w największej tajemnicy najbliższemu przyjacielowi, który ma zabrać tę tajemnicę do grobu. Przy wszystkich innych zachowujemy się, jakbyśmy seks uprawiali od drugiego roku życia).
Męskość Tony'ego była zagrożona. Po pierwsze, nigdy nie uprawiał seksu, pod drugie, nie mógł powiedzieć, że nie ma ochoty (- To byłoby jeszcze gorsze - mówi dziś - bo zakłada się, że zawsze mamy ochotę).
Więc powiedział: "Tak".
W pokoju Johnny'ego na łóżku leżała dziewczyna. Miała 16 lat i była naga. Na imię miała Sheila i była dziewczyną z sąsiedztwa. Wtedy chłopcy nadawali jej najróżniejsze obraźliwe przezwiska, lecz dziś Tony Porter mówi, że była psychicznie chora. Johnny właśnie skończył uprawiać z nią seks (a właściwie ją zgwałcił) i teraz proponował to samo Tony'emu.
Dziś Tony Porter ze wstydem opowiada tę historię w ramach programu TED (www.ted.com), w którym specjaliści z różnych dziedzin dzielą się swoimi pomysłami na to, jak sprawić, by świat był lepszy. Tony Porter jest działaczem organizacji non profit Apel do Mężczyzn, czyli amerykańskiej organizacji przeciwdziałającej przemocy domowej, zrzeszającej mężczyzn i kobiety. Jego apel do mężczyzn, by nie zachowywali się "jak mężczyźni", obejrzało w sieci tysiące osób (można go zobaczyć z polskimi podpisami).
Opowiada: "Johnny wychodzi, zamykam drzwi, jestem przerażony".
12-letni Tony nie robi nic, tylko odczekuje jakiś czas, odpina rozporek, a potem wraca do pokoju pełnego oczekujących chłopaków i na pytanie: "Jak było?", odpowiada: "Dobrze", odwraca się i wychodzi.
- Są pewne wspaniałe rzeczy w byciu mężczyzną - mówi dziś - ale są jednocześnie i takie, które są po prostu wynaturzone. Naprawdę musimy zacząć przedefiniowywać to, co do tej pory uznawaliśmy za męskość.
Opowiada, iż mimo że potrafił poświęcić dowolną ilość czasu na utulenie swojej płaczącej córki, to gdy jego pięcioletni syn przychodził do niego z płaczem, włączał się w nim mechanizm, który kazał mu mówić: "Dlaczego płaczesz? Głowa do góry, spójrz na mnie. Nie rozumiem, dlaczego płaczesz, po prostu idź do pokoju, usiądź, pozbieraj się do kupy i wróć do mnie, kiedy będziesz mógł ze mną porozmawiać jak... mężczyzna".
Skąd się to bierze? - pyta Porter i przywołuje przykład swojego ojca, który płacząc przy małym Tonym, przepraszał go za to i chwalił chłopca, że ten nie płacze. A właśnie tego dnia pochował swojego nastoletniego syna, starszego brata Tony'ego.
Porter namawia mężczyzn, by zarówno dla dobra własnego, jak i kobiet przestali być zakładnikami stereotypu męskości. By nie zachowywali się bezmyślnie "jak mężczyźni" tylko dlatego, że tak zostali wychowani. Żeby byli sobą. Nawołuje, by uczyli swoich synów, że to w porządku mieć uczucia i emocje, w porządku jest nie być dominującym i władczym, przyjaźnić się z kobietą i nic więcej.
Inną przerażającą konsekwencją tradycyjnego wychowania mężczyzn jest przemoc domowa. Uczy się mężczyzn, że są płcią silną, a kobiety - słabą. W zbiorowej świadomości kobiety należą do mężczyzn i są obiektami seksualnymi. Ich uprzedmiotowienie i traktowanie jako niewiele wartej własności mężczyzn - mówi Porter - to fundament agresji wobec kobiet, powód tego, że dziś przemoc wobec nich ma rozmiar epidemii. I jest dla kobiet problemem zdrowotnym numer jeden.
Porter podkreśla, że wyjście ze stereotypów jest podstawą nie tylko wyzwolenia kobiet, ale także mężczyzn. - Spytałem dziewięcioletniego chłopca: "Jakie byłoby twoje życie, gdybyś nie musiał trzymać się stereotypu mężczyzny?". Powiedział mi: "Byłbym wolny".
Kandydatki do tytułu Kobieta Roku 2011
- Szczegóły
- Opublikowano: środa, 14, marzec 2012 10:58
- Odsłony: 85
Kandydatki do tytułu Kobieta Roku 2011
W Onecie zebrała się Kapituła, która wybrała finałową szóstkę w plebiscycie Kobieta Roku 2011. Spośród kandydatek to Wy – Nasi Internauci - wybierzecie zwyciężczynię. O tym, kto otrzymał ten zaszczytny tytuł, dowiecie się 28 marca.
Kapituła w składzie: Magdalena Środa, Olga Kozierowska, Agnieszka Bilińska, Dorota Drozdowska-Szymborska, Monika Lech i Urszula Majewska, wybrała spośród Waszych zgłoszeń finałową szóstkę kandydatek. Zapoznaj się z uzasadnieniami zgłaszających i zagłosuj!
Kandydatki do tytułu Kobieta Roku 2011:
Grażyna Cieślak. Uzasadnienie: "Dzięki jej charyzmie, zaangażowaniu i bezgranicznemu poświęceniu, bezproblemowo powstaje Centrum Onkologii przy Szpitalu Morskim w Gdyni. Pierwszym etapem było zbudowanie i wyposażenie w specjalistyczną aparaturę Zakładu Medycyny Nuklearnej. Na początku 2012 roku Zakład został otwarty. Nie dość, że bezproblemowo godzi wszystkie obowiązki, to na dodatek każdemu służy poradą i pomocą.
Urszula Lola. Uzasadnienie: "W roku 2011 zrealizowała nietypowe i jedyne w Polsce tego typu wydarzenie jakim jest projekt Big Beatiful Woman. Big Beautiful Women Projekt to podjęcie działania skierowanego na jeden główny cel – przełamanie panującego stereotypu pulchnych kobiet jako zaniedbanych, brzydkich, nieudolnych, mało kobiecych itp. Dzięki jej charyzmie i motywacji, do projektu udało jej się zaangażować sztab fantastycznych fotografów, wizażystów, stylistów, fryzjerów, charakteryzatorów, projektantów z terenu całego kraju w celu ukazania piękna również w rozmiarze XL+. Wszyscy na rzecz projektu pracowali społecznie".
Katarzyna Pisarska. Uzasadnienie: "Nie znam jej osobiście, ale jest mi bardzo bliską osobą ze względu na to, co robi dla zwierząt. Pani Kasia od lat bezinteresownie angażuje się w pomoc porzuconym zwierzętom i aktywnie stara się propagować ich adopcje z przepełnionych schronisk. Dzięki działaniom Pani Katarzyny stajemy się bardziej świadomi i odpowiedzialni, a obraz smutnych, ufnych oczu, w których nie ma już nadziei, a w których nagle zapalają się wesołe iskierki, warte są wszystkiego".
Jolanta Radomska. Uzasadnienie: "Znana jako Pani Niteczka. Sama chora na stwardnienie rozsiane, posiadająca ciężko chorego syna, którym opiekuje się ok. 20 lat, pozbawiona prawa do renty inwalidzkiej (poprzez biurokratyczne i nieżyciowe przepisy), w pewnej chwili pozbawiona dostępu do lekarstw dla syna - w geście rozpaczy i determinacji ma odwagę napisać apel do czołowych polityków Polski. Jej orężem jest igła krawiecka oraz centymetr. Posiada czyste, otwarte serce, odwagę, niezwykłą siłę duchową i talent. Jej talentem i pasją jest szycie zabawek dla dzieci. Szyje laleczki, kaczuszki, zajączki itp. Szyje, bo to polubiła, ale też szyje, by tym sposobem zapracować na życie, na lekarstwa i by nie zwariować".
Joanna Szurlej. Uzasadnienie: "Dyrektor Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w Lesku i Prezeska Stowarzyszenia Kobiet Bieszczadzkich »Nasza Szansa«. Pomaganie ofiarom przemocy pochłania ją całą. Tworzy liczne projekty, pozyskując unijne pieniądze tworząc nie tylko nowe miejsca pracy dla swoich pracowników, ale przede wszystkim zapewniając młodzieży pochodzącej z marginesu społecznego bezpieczne schronienie oraz specjalistyczne zajęcia".
Danuta Wałęsa. Uzasadnienie: "Zawsze była w cieniu swojego męża, nie mogła i nie miała nic do powiedzenia, w końcu usłyszeliśmy jej głos w książce napisanej o sobie".
***
Chciałam bardzo podziękować za nominację, a Kapitule za przyjęcie do tak szanownego grona, samo bycie wśród tylu fantastycznych kobiet dodaje mi sił do dalszego działania. Bardzo dziękuję za docenienie mojej pracy w Bieszczadach (i dojrzenie jej z tak daleka...) I może dzięki temu ktoś usłyszy w końcu mój głos o potrzebie zwiększenia budżetu na przeciwdziałanie przemocy, bo to ona gnębi rodziny jak robak. 12 milionów na przeciwdziałanie przemocy, a 700 mln na ochronę zabytków czy ponad miliard na każdy ze stadionów na Euro... taka jest skala rangi problemu! Proszę niech to wreszcie ktoś z MPIPS usłyszy! Bo ja juz rozbiłam sobie głowę waląc w mur niezrozumienia.
Joanna
POLCJANT KTÓRY MI POMÓGŁ
- Szczegóły
- Opublikowano: poniedziałek, 05, marzec 2012 13:13
- Odsłony: 64
IDEA KONKURSU - POLCJANT KTÓRY MI POMÓGŁ
Wiemy jakie znaczenie ma reakcja policjantów na wezwanie do "awantury domowej" - jeśli jest dobrze przeprowadzona, a dalsze działania konsekwentne to może być początkiem końca dramatu w rodzinie. Od ponad 15 lat przyglądamy się jako organizacja pozarządowa działaniom Policji w tym obszarze i wiemy, że coraz częściej osoby pokrzywdzone mówią pozytywnie o pracy policjantów - świetnie wykonujących swoje obowiązki i konsekwentnie stosujących procedury prawne. Takich policjantów chcemy nagradzać i popularyzować ich postawy w całym środowisku Policji.
Celem konkursu jest:
- podkreślenie roli policjantów w systemie przeciwdziałania przemocy w rodzinie;
- wsparcie policjantów podejmujących wzorowe działania i osobiście zaangażowanych w pomoc osobom krzywdzonym;
- zwiększenie motywacji policjantów do podejmowania skutecznych działań w tym obszarze;
- promowanie postaw i umiejętności dobrze służących ochronie ofiar przemocy w rodzinie.
Wypełnij formularz


